Pani Agnieszka Szmulewicz zostaje ponownie dyrektorem Centrum Kultury i Aktywności przy ul. Siarczanej. To zasłużona i oddana władzy urzędniczka. Od kilku lat lokalna koalicja (PO-SM Bródno) sukcesywnie przejmowała dzielnicowe domy kultury.
Agnieszka Szmulewicz to dawna wiceburmistrz Targówka, urzędniczka związaną ze Spółdzielnią Mieszkaniową Bródno, tak jak aktualna pani burmistrz Małgorzata Kwiatkowska.
Po utracie stanowiska “zimowała” w bibliotece na kierowniczym stanowisku, podobnie jak wiceburmistrz Rafał Dworacki, który po okresie “zimowania” został bez konkursu dyrektorem DK Zacisze.
Dyrektorem DK Świt została też na 7 lat Lidia Krawczyk związana z lokalną PO.
Trwa gorący okres, nie tylko w pogodzie. Niedługo mają ruszyć prace związane z tzw. modernizacją Parku Bródnowskiego. Propozycji zaprezentowanej przez radnych i urzędników nie chce zdecydowana większość mieszkańców.
Mieszkańcy od lat protestują, aby powstrzymać niedobre pomysły urzędników odnośnie parku. W konsultacjach społecznych mieszkańcy chcieli zmian ewolucyjnych, troski o przyrodę i zmianę małej architektury.
A co im zafundowano w pierwszych propozycjach? Cztery pawilony, scenę, tor rolkowy przez środek parku i wielką mediatekę na skraju. Na szczęście po silnych protestach Urząd Dzielnicy Targówek wycofał się z części zmian.
Niestety, ale nadal tzw. modernizacja idzie w złym kierunku. W obecnym etapie ma powstać olbrzymia droga pożarowa z wjazdem od ul. Chodeckiej (szerokość, 5,6m), nowy pawilon w miejsce Gofrowa, utwardzone miejsce od wielką scenę i uwaga (hit!) plac manewrowy. Pytani o ten plac urzędnicy i władze milczą jak groby.
Plac manewrowy (400 metrów kwadratowych)
Mieszkańcy złożyli petycje, gdzie domagają się zmian tych niedobrych pomysłów. Niestety, pozostały bez echa.
Gdy cała Warszawa renaturyzuje oczka wodne, u nas w parku wylano morze betonu, który co roku pęka i trzeba dno zbiornika naprawiać. Kiedy cała Warszawa zwęża ulice i rozbetonowuje teren, to w parku powstaje wielka droga. Gdzie tu logika? – pytają mieszkańcy. Koszt zbiornika wodnego – 8,5 mln. Koszt planowanego etapu prac (główne elementy to: budowa drogi pożarowej, pawilonu, miejsca pod dużą scenę, scenę koło fontann) – 8,5 mln.
Dzisiejszy incydent z budką z lodami na placu zabaw w Parku Bródnowskim pokazał w soczewce opisywany problem. Metodą salami, drobnych kroków wprowadza się do parku handel, gastronomię i usługi. Jakby komuś nie mieściło się w głowie, że park może być wolny od hałaśliwej komercji.
Budka z lodami na placu zabaw w Parku Bródnowskim. 12.07.2023 r.
Dziwnie brzmiały wyjaśnienia p. Katarzyny Patrzycznej, dyrektorki VIII Ogrodu Jordanowskiego, który zarządza parkiem. Wedle jej wersji budka z lodami znalazła się w parku bez jej zgody. Pracownik parku miał wpuścić właściciela budki, którzy powołał się (niesłusznie?) na zgodę pani dyrektor. A zatem firma z lodami wjechała na teren placu zabaw w parku po tym, gdy wprowadziła w błąd pracownika. Czy pracownik nie mógł zadzwonić? Wpuszcza każdego, kto stwierdzi, że ma pozwolenie?
Rodzi to wielkie obawy odnośnie przyszłości parku, kiedy olbrzymia droga rozbije jego krajobraz i umożliwi pełnoprawny wjazd dla różnych budek i usług. A także ciężkiego sprzętu.
Poniżej garść komentarzy mieszkańców, z których jasno można odczytać, jakiego parku chcą dla siebie.
W rankingu liceów organizowanym przez Perspektywy pierwsze z Targówka to LO im. R. Schumana, które jest na 60. miejscu. Na miejscu 95. jest XIII LO im. płk. L. Lisa-Kuli. Ranking obejmuje 100 szkół…
⏰ Wczoraj (30.06.2023 r.) skończyło się głosowanie w kolejnej odsłonie tzw. budżetu obywatelskiego.
‼ Od lat Targówek zajmuje ostatnie miejsca pod względem liczby głosujących, co niestety pokazuje, że daleko nam jeszcze do społeczeństwa obywatelskiego.
🆘 Budżet obywatelski w obecnej postaci staje się usankcjonowaną patologią, dodatkowym źródłem łatania dziur w budżetach dzielnic, placówek samorządowych oraz jest trampoliną promocyjną dla radnych, pracowników instytucji samorządowych, szkół, bibliotek, które szybko “zwęszyły” łatwy łup finansowy.
👨👩👦👦 Budżet w swym szlachetnym założeniu miał służyć mieszkańcom, nie radnym, dyrektorom bibliotek i domów kultury, którzy też czasem są mieszkańcami (nikt nie przeczy temu), ale zwykłym mieszkańcom, którzy nie mają dostępu do środków publicznych ani nie mają możliwości promocji przez publiczne kanały. Ta idea została wypaczona.
💣 Budżet miał aktywizować mieszkańców, skłaniać do brania odpowiedzialności za swoją “małą ojczyznę”. Stał się areną lokalnych przepychanek o wpływy i środki. Skutecznie zniechęca mieszkańców, którzy widzą, jak marnotrawione są środki publiczne, jak nie dba się o zrealizowane projekty. Nie tak miało być.
💣 💣 Idea budżetu polegała na przekazaniu mieszkańcom 1 lub 2 procentów budżetu dzielnicy, aby poczuli się za nią gospodarzami. Nie udało się.
🏴🏴🏴 Na Targówku symbolem upadku budżetu jest sprawa tzw. wioski archeologicznej. Jej szef chętnie i często sięgał po środki z budżetu, mając przy tym poparcie lokalnej władzy, czego dowodem był wspólny wniosek złożony przez Roberta K. i wiceburmistrza Krzysztofa Miszewskiego.
☢ Te sam mechanizm powtarza się od lat, władze Warszawy milczą, udając, że nie ma problemu. Aż strach pomyśleć, że pasuje im taki układ…
Trwa walka mieszkańców przeciw tzw. modernizacji w Parku Bródnowskim. Mieszkańcy w konsultacjach społecznych opowiedzieli się za ewolucyjnymi zmianami, inwestycjami w substancję przyrodniczą, wymianą alejek i małej architektury, ale urzędnicy forsują swoje rewolucyjne pomysły.
Mieszkańcy nie chcą w Parku Bródnowskim drogi pożarowej (szerokość 5,6 m), placu manewrowego dla ciężkich samochodów ani wycinania zdrowych drzew i krzewów.
Ostatnio w programie radiowym wiceburmistrz Jędrzej Kunowski zapierał się, że nie wie o jaki plac manewrowy chodzi. Widnieje on zaś wyraźnie w planach. Będzie tuż koło placu zabaw. Mieszkańcy pytają o przeznaczenie tego placu, ale urzędnicy i radni rządzącej koalicji milczą jak kamień.
Wielokrotnie pisaliśmy o nierównej walce świadomych spółdzielców o podstawy spółdzielczej demokracji, łamanej przez zarząd SM “Bródno”.
Spółdzielcy coraz bardziej mobilizują się, aby odrzucić wszystkie uchwały proponowane przez zarząd. Zarząd i prezesa, którzy boją się prawdziwego walnego, na którym głosowane byłoby absolutoriom dla zarządu i wybór nowej Rady Nadzorczej, teraz będącej maszynką do głosowania dla prezesa Sławomira Antonika.
Na prośbę spółdzielców zamieszczamy druk pełnomocnictwa na Walne w Spółdzielni Mieszkaniowej “Bródno” 3 czerwca 2023 r. wraz z klauzulą RODO. Proszę wypełniać obie strony.
Na 3 czerwca 2023 r. zwołane zostało głosowanie nad uchwałami Walnego Zgromadzenia SpółdzielniMieszkaniowej „Bródno”. Nie wiadomo jednak czy dojdzie do skutku, bo spółdzielcy złożyli pozwy przeciw takiej formie Walnego.
Walne Zgromadzenie to najwyższa władza w ramach SM „Bródno”, która raz na rok podejmuje fundamentalne decyzje w sprawie dotyczącej wszystkich spółdzielców: zatwierdza zmiany w statucie, przyjmuje sprawozdania finansowe, udziela absolutorium czy co jakiś czas wybiera członków Rady Nadzorczej. Gdyby Walne odbyło się w formie stacjonarnej (w sali na terenie osiedla Bródno, w dniu wolnym od pracy) takie wybory musiałyby właśnie dojść do skutku.
Na poprzednim walnym „karteczkowym” odrzucono też sprawozdania Zarządu za lata 2021-2022. Pytanie, czemu pojawiły się one w obecnym porządku Walnego. Czy spółdzielcy mają głosować do skutku aż do ich przyjęcia? Czy jedno zdecydowane ich odrzucenie nie wystarcza władzom?
Dlaczego w porządku zbliżającego się Walnego nie ma punktu o udzielenie absolutorium członkom Zarządu SM „Bródno”. Czyżby nie do końca wierzyli oni w sukces i postanowili zabezpieczyć się nie dodając tego punktu pod głosowanie?
Uchwałą niezgodna z prawem
Wróćmy jednak do nadchodzącego Walnego . Od 12 maja 2023 r. powiadomienia o Walnym wiszą już na klatkach schodowych, a więc władze są zdeterminowane, aby je przeprowadzić. Obecnie nie ma ku temu jednak rozsądnych powodów. Poza tym Walne „karteczkowe” to nie jest równoprawna z tradycyjną formą jego przeprowadzenia. Nie ma m. in. możliwości wnoszenia uchwał czy dyskusji nad poszczególnymi punktami porządku obrad.
Z naszych informacji wynika, że wpłynęły do sądu cztery pozwy spółdzielców podważające zgodność z prawem uchwały Rady Nadzorczej (nr 2/2023) o ogłoszeniu Walnego w formie zdalnej. Wniesiono też o tzw. „zabezpieczenie powództwa”, co oznacza, że do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd uchwała Rady Nadzorczej może być wstrzymana.
Jeżeli sąd przychylnie ustosunkuje się do pozwu w ciągu najbliższych dni to do Walnego może nie dojść.
Kolejne zgłoszenie od mieszkańców w ramach akcji #inwestycjeTargówek
Oddajmy głos mieszkance:
“Pilna inwestycja to kanalizacja na początku ulicy Ostródzkiej, która zaczyna się na Bródnie. Wstyd, że mamy światłowód, a nie mamy kanalizacji ! Wystarczy chwila opadów, a już nie da się wejść na posesję, sąsiedzi kładą palety żeby przejść przez jezioro do domu…”.
Nic gorszego dziś nie usłyszycie. Darmowa podróż do PRL-u. Za darmo
– Po to jestem jako radny, ażebym ja podejmował decyzję, a nie mieszkańcy. Mieszkańcy nic nie mają do decydowania. Oni mnie wybrali, żebym ja podejmował decyzję, bo oni mnie za to płacą.
To powiedział radny Witold Harasim, były wiceprezydent Siedlec z ramienia PZPR. Wypowiedź z sesji Rady Dzielnicy Targówek 19.04.2023 r.