Czy Walne w SM Bródno dojdzie w ogóle do skutku? Wątpliwe.

Kolejna część walnego zgromadzenia również nie doszła do skutku z tego samego powodu co pierwsza. Po raz kolejny nie udało się wybrać prezydium zebrania spółdzielców, co stawia pod znakiem zapytania sens organizowania całego walnego zgromadzenia.

Wydano 19 mandatów na około 1000 członków spółdzielni.

Tegoroczne walne zgromadzenie zostało podzielone aż na 27 części, których przeprowadzenie potrwa niemal cały rok. Tym bardziej zaskakuje, że już na początku pojawiły się problemy uniemożliwiające prowadzenie obrad.

Z drugiej strony trudno dziwić się spółdzielcom, którzy przyszli jedynie oddać swoje głosy i poświęcili na to swój czas. Niewielu było chętnych, by dodatkowo wziąć na siebie obowiązki w prezydium czy komisjach i pozostać na sali co najmniej do godziny 22.00.

Na uwagę zasługuje również fakt, że kandydatów do rady nadzorczej było kilkukrotnie więcej niż spółdzielców uprawnionych do oddania głosu.

Pozostaje pytanie, czy znajdzie się instytucja lub organ, który pomoże wyjść z obecnego impasu w spółdzielni. Wielu spółdzielców otwarcie przyznaje, że czuje się bezradnych wobec przedłużających się problemów z funkcjonowaniem walnego zgromadzenia i sposobem zarządzania spółdzielnią. Zwracają uwagę, że obecna rada nadzorcza sprawuje swoją funkcję już siódmy rok, choć została wybrana na trzyletnią kadencję. Mieszkańcy proszą o zainteresowanie ich sytuacją i liczą na pomoc w przywróceniu prawidłowego funkcjonowania organów spółdzielni.

Dlaczego warto wziąć udział w Walnym Zgromadzeniu SM Bródno? Uchwała antypodwyżkowa Mirosława Odziemczyka

Choć wiele osób jest zniechęconych obecną sytuacją w spółdzielni i ma wątpliwości, czy możliwe są jakiekolwiek zmiany, udział w Walnym Zgromadzeniu pozostaje najważniejszym sposobem wpływania na podejmowane decyzje. Nieobecność oznacza pozostawienie decyzji innym.

Podczas najbliższego zebrania Walnego Zgromadzenia pod głosowanie zostanie poddana uchwała nr 36, zgłoszona przez Mirosława Odziemczyka, dotycząca cofnięcia podwyżek czynszów. Jej celem jest odwrócenie wprowadzonych, znaczących podwyżek opłat.

Zachęcamy wszystkich członków spółdzielni do udziału w Walnym Zgromadzeniu.

Betonoza w Parku Bródnowskim. Co to za modernizacja?

Nasz film bije rekordy popularności. A komentarze? Nie pozostawiają złudzeń.

Porównanie Parku Bródnowskiego przed i po modernizacji wywołało ogromną dyskusję. Film obejrzały już tysiące osób, a internauci masowo komentują kierunek zmian.

W miejscu dawnego oczka wodnego i otaczającej je zieleni pojawiły się fontanna posadzkowa na betonowej nawierzchni oraz schody w pełnym słońcu. To właśnie ten kontrast wzbudza największe emocje.

W komentarzach powtarzają się słowa: „betonoza”, „tragedia”, „jak można zabierać wodę i zieleń w czasach suszy?”. Wielu mieszkańców nie rozumie, dlaczego w dobie zmian klimatu i coraz częstszych upałów wybiera się rozwiązania ograniczające naturalną zieleń i retencję.

Nie chodzi o to, by być przeciwnikiem zmian. Chodzi o to, by modernizacje były mądre, przyjazne mieszkańcom i odporne na wyzwania klimatyczne. Park powinien przede wszystkim dawać cień, zatrzymywać wodę i zapewniać miejsce do odpoczynku – a nie zamieniać się w kolejną betonową przestrzeń.

Dziękujemy wszystkim za ogromne zainteresowanie naszym materiałem i za aktywny udział w dyskusji. Głos mieszkańców ma znaczenie i warto, aby był słyszany przy planowaniu kolejnych inwestycji na Targówku.

A Wy co sądzicie o zmianach w Parku Bródnowskim?

Rusza Walne w SM Bródno. Idź i zagłosuj

Już 27 czerwca startuje Walne Zgromadzenie w Spółdzielni Mieszkaniowej Bródno.

Zostało podzielone aż na 27 części, co oznacza, że cały proces potrwa niemal rok. To może zniechęcać, ale właśnie dlatego udział każdego odpowiedzialnego spółdzielcy jest tak ważny.

Walne Zgromadzenie to jedyny moment, w którym mieszkańcy mają realny wpływ na przyszłość spółdzielni. To szansa, aby wybrać nowe władze i powierzyć zarządzanie osobom, które będą działać w sposób przejrzysty, otwarty i nowoczesny.

Przykład pokazuje, że warto korzystać z tego prawa. W Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa po zmianie władz wstępny audyt wykazał nieprawidłowości szacowane na około 55 milionów złotych.

Nie pozwólmy, aby o przyszłości naszej spółdzielni decydowali inni. Przyjdź na swoją część Walnego Zgromadzenia, zapoznaj się z kandydatami i oddaj świadomy, przemyślany głos. Każdy głos ma znaczenie.

Wiecznie brudna woda w Parku Bródnowskim

Wracamy do tajemnicy brudnej wody w zbiorniku w Parku Bródnowskim. Problem trwa od lat i, jak widać, nadal pozostaje nierozwiązany.

Dzięki uprzejmości jednego z mieszkańców weszliśmy w posiadanie niemal sensacyjnego materiału dowodowego – zdjęcia czystej wody. Tak, dobrze czytacie. Czystej wody. Nie ma potrzeby przecierania ekranów. 😉

Fotografia została wykonana pierwszego dnia napełniania zbiornika po remoncie. Po prawej stronie widzimy czystą deszczówkę, po lewej wodę pochodzącą ze studni parkowych.

Oczywiście rudy kolor wody nie jest żadną nowością – był tam praktycznie zawsze. Tyle że przy okazji remontu miała powstać m.in. stacja uzdatniania. Wydawałoby się więc, że jeszcze na etapie projektowania można było przewidzieć jej wydajność i dobrać rozwiązania, które pozwolą utrzymać wodę w lepszym stanie niż dotychczas.

Przypomnijmy: kompleksowy remont niecki kosztował mieszkańców ponad 8 milionów złotych. Tym bardziej trudno nie zadać pytania, dlaczego zdjęcia czystej wody wciąż wyglądają jak rzadkie archiwalia z pierwszego dnia po remoncie.

Zdjęcie pokazuje, że da się. Pytanie tylko, dlaczego tak krótko.

Nowa gazeta władzy na Targówku

Przedstawiamy odpowiedź Domu Kultury ŚWIT na wniosek o informację publiczną dotyczącą gazety „Nasze Strony” finansowanej z Gminnego Programu Rewitalizacji miasta st. Warszawy.

Z udostępnionych danych wynika, że:

📰 Nakład jednego numeru wynosi 3000 egzemplarzy.

💰 Koszty jednego numeru:

• druk – 9 288 zł

• skład – 2 008,80 zł

• koordynacja redakcji – 2 720,20 zł

• dystrybucja – 0 zł

Łączny koszt jednego numeru: 14 017 zł.

Gazeta nie posiada jeszcze numeru ISSN, a wniosek o jej rejestrację w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga został złożony 12 marca 2026 r.

Jednocześnie odpowiedź nie zawiera informacji o łącznej kwocie przeznaczonej na realizację projektu w ramach Gminnego Programu Rewitalizacji, mimo że takie pytanie zostało zadane.

Pojawia się też szersze pytanie:

❓ Czy instytucja samorządowa podległa urzędowi dzielnicy powinna wydawać gazetę przypominającą lokalne medium?

Od lat organizacje zajmujące się wolnością słowa i mediami lokalnymi wskazują, że samorządy powinny ograniczać się do biuletynów informacyjnych, a nie wydawania gazet konkurujących z niezależną prasą lokalną. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Izba Wydawców Prasy, Sieć Obywatelska Watchdog Polska oraz Stowarzyszenie Gazet Lokalnych argumentują, że media powinny kontrolować władzę, a nie być przez nią prowadzone.

Rzecznik Praw Obywatelskich również wskazywał, że samorządy nie powinny wydawać prasy, lecz jedynie obiektywne biuletyny informacyjne zawierające komunikaty urzędowe.

Jak Państwo oceniają sytuację, w której instytucja finansowana ze środków publicznych wydaje gazetę lokalną, zatrudnia redakcję i publikuje treści o charakterze prasowym?

Śmierć budżetu obywatelskiego w Warszawie?

Popularność budżetu obywatelskiego w Warszawie wyraźnie spada. Idea była piękna i ambitna – mieszkańcy mieli otrzymać realny wpływ na część wydatków publicznych oraz możliwość współdecydowania o rozwoju swojego najbliższego otoczenia. Niestety, w praktyce mechanizm ten coraz częściej przegrywa w zderzeniu z rzeczywistością.

Budżet obywatelski został w dużej mierze przejęty przez lokalne grupy interesów skupione wokół władz samorządowych. Zamiast służyć oddolnym inicjatywom mieszkańców, bywa wykorzystywany do finansowania zadań, które powinny być realizowane z regularnych budżetów dzielnic i miejskich instytucji. W efekcie środki przeznaczone na obywatelskie pomysły stają się sposobem na łatanie braków w standardowych wydatkach samorządu.

Coraz częściej autorami projektów są radni, pracownicy jednostek samorządowych, instytucji miejskich oraz osoby z nimi związane. Dysponują oni większą wiedzą, doświadczeniem organizacyjnym i siecią kontaktów, co daje im znaczącą przewagę nad zwykłymi mieszkańcami. W rezultacie budżet obywatelski traci swój pierwotny charakter i staje się narzędziem wykorzystywanym przez tych, którzy już wcześniej mieli wpływ na funkcjonowanie miasta.

To właśnie poczucie, że konkurs nie jest równy, a jego wyniki są w dużej mierze przewidywalne, zniechęca mieszkańców do angażowania się w zgłaszanie projektów i udział w głosowaniu. Budżet obywatelski miał wzmacniać aktywność obywatelską i budować zaufanie do samorządu. Dziś coraz częściej sprawia wrażenie instytucji zawłaszczonej przez urzędniczy aparat. To wielka szkoda, bo wraz z jego upadkiem tracimy jedno z niewielu narzędzi rzeczywistego współdecydowania mieszkańców o swoim mieście.

Poparcie dla działań ministerstwa

Szanowny Panie Ministrze,

w imieniu Stowarzyszenia „Razem dla Targówka” pragniemy wyrazić nasze uznanie oraz pełne wsparcie dla podjętych przez Pana działań w sprawie Spółdzielni Mieszkaniowej Bródno, w szczególności skierowania zawiadomienia do prokuratury w związku z sygnalizowanymi nieprawidłowościami.

Od wielu lat jako organizacja społeczna działająca na rzecz mieszkańców Targówka konsekwentnie zabiegamy o zwiększenie transparentności funkcjonowania spółdzielni oraz o wzmocnienie realnego wpływu członków na sposób jej zarządzania. Wspieramy również spółdzielców w ich działaniach na rzecz uporządkowania sytuacji oraz przywrócenia standardów, które powinny charakteryzować instytucje zarządzające wspólnym majątkiem mieszkańców.

Z naszej perspektywy Pańska inicjatywa stanowi ważny i potrzebny sygnał, że problemy zgłaszane przez mieszkańców są traktowane poważnie, a zasady przejrzystości i odpowiedzialności w życiu publicznym mają realne znaczenie.

Wyrażamy nadzieję, że podjęte działania przyczynią się do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości oraz będą impulsem do trwałej poprawy funkcjonowania Spółdzielni Mieszkaniowej Bródno, z korzyścią dla jej członków i całej lokalnej społeczności.

Dzika reprywatyzacja powraca w Warszawie?

Jako Stowarzyszenie “Razem dla Targówka” wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec powrotu mechanizmów, które warszawiacy boleśnie poznali w czasie tzw. dzikiej reprywatyzacji. Dziś podobne zagrożenia ponownie pojawiają się w przestrzeni publicznej – tym razem na Woli, jednak problem dotyczy całej Warszawy, w tym również Targówka i Bródna.

Sprawa dotyczy bloków Spółdzielnia Mieszkaniowa „Koło” przy ul. Górczewskiej. Deweloper domaga się od spółdzielni ponad 31 mln zł, powołując się na wątpliwe przedwojenne dokumenty. Grunt należał niegdyś do Zakłady Ogrodnicze Ulricha, po wojnie został upaństwowiony, a w 1994 r. reaktywowano spółkę „C. Ulrich”. W 2015 r. została ona sprzedana firmie Lokaty Budowlane, która obecnie dochodzi wielomilionowych roszczeń z tytułu rzekomego „bezumownego korzystania z terenu”.

Uważamy tę sytuację za absolutnie nieakceptowalną. Mieszkańcy nie mogą stawać się zakładnikami skomplikowanych operacji prawno-kapitałowych opartych na przedwojennych akcjach i reaktywowanych po latach podmiotach gospodarczych. Takie działania podważają poczucie bezpieczeństwa prawnego i stabilności mieszkaniowej tysięcy warszawiaków.

Z zadowoleniem przyjmujemy zapowiedź kontroli prokuratorskiej ogłoszoną przez Waldemara Żurka i oczekujemy, że sprawa zostanie rzetelnie wyjaśniona, a działania organów państwa nie ograniczą się wyłącznie do deklaracji.

Podkreślamy jasno: to nie jest wyłącznie problem Woli. To kwestia bezpieczeństwa prawnego wszystkich mieszkańców stolicy. Jeżeli dziś można żądać dziesiątek milionów złotych od jednej spółdzielni, jutro podobne roszczenia mogą dotknąć inne dzielnice – również Targówek i Bródno.

Warszawa potrzebuje systemowego i ostatecznego rozwiązania kwestii reprywatyzacji – przejrzystych przepisów, zamknięcia drogi do reaktywowania „martwych” podmiotów oraz realnej ochrony mieszkańców przed skutkami spekulacyjnych działań. Bez takich rozwiązań miasto będzie wciąż wracać do tych samych dramatów.

Nie wyrażamy zgody na powrót chaosu prawnego i strachu o dach nad głową. Warszawa musi być miastem bezpiecznym dla swoich mieszkańców – nie przestrzenią do prowadzenia ryzykownych i wątpliwych operacji kapitałowych.

Radna z Targówka Beata Michalec osią konfliktu w Muzeum Literatury

Wyrażamy poważne zaniepokojenie decyzją władz województwa mazowieckiego o powołaniu Beaty Michalec na stanowisko dyrektora Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza bez wymaganej zgody Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W 2024 roku konkurs na to stanowisko wygrała Agnieszka Celeda, jednak jego wynik nie został uwzględniony. Powtórzona procedura – według przedstawicieli Ministerstwa oraz części członków komisji konkursowej – budziła poważne wątpliwości co do swojej rzetelności i zgodności z obowiązującymi zasadami.

Minister Kultury nie zaakceptowała nominacji i oczekuje rozpisania nowego konkursu. W konsekwencji Ministerstwo wypowiedziało umowę o współprowadzeniu Muzeum, co stwarza realne ryzyko finansowe dla tej instytucji. Muzeum utraciło niemal 6 mln zł wsparcia, co może przełożyć się na ograniczenie działalności programowej i osłabienie jego pozycji jako ważnego ośrodka życia kulturalnego.

Zwracamy również uwagę, że radna m.st. Warszawy Beata Michalec niedawno głosowała przeciw rozpoczęciu dyskusji o budowie Mostu Krasińskiego – inwestycji istotnej dla mieszkańców Targówka i całej północno-wschodniej części Warszawy.

Uważamy, że instytucje publiczne – zarówno kulturalne, jak i samorządowe – powinny działać w oparciu o transparentność, dialog i odpowiedzialność wobec mieszkańców. Decyzje o tak dużym znaczeniu nie mogą budzić wątpliwości proceduralnych ani sprawiać wrażenia podejmowanych w wąskim, politycznym gronie.

Oczekujemy pełnej jasności w tej sprawie oraz działań, które przywrócą zaufanie do procesu zarządzania instytucjami publicznymi.