Wyjście z ukrycia przez wiceburmistrza Krzysztofa Miszewskiego (zamieszanego w największą w historii aferę związaną z działalnością tzw. Wikinga), który chce nagle budować psi park w Parku Bródnowskim, nie wspominając, że jego urzędnicy doprowadzili do likwidacji istniejącego parku (który powstał z naszych podatków w ramach budżetu obywatelskiego) można śmiało uznać za początek kampanii samorządowej na Targówku.
Posypią się obietnice, cuda wianki. Przypatrujemy się temu z wielkim rozbawieniem.
Jako symbol obietnic przedwyborczych proponujemy poniższą grafikę.
Pani Agnieszka Szmulewicz zostaje ponownie dyrektorem Centrum Kultury i Aktywności przy ul. Siarczanej. To zasłużona i oddana władzy urzędniczka. Od kilku lat lokalna koalicja (PO-SM Bródno) sukcesywnie przejmowała dzielnicowe domy kultury.
Agnieszka Szmulewicz to dawna wiceburmistrz Targówka, urzędniczka związaną ze Spółdzielnią Mieszkaniową Bródno, tak jak aktualna pani burmistrz Małgorzata Kwiatkowska.
Po utracie stanowiska “zimowała” w bibliotece na kierowniczym stanowisku, podobnie jak wiceburmistrz Rafał Dworacki, który po okresie “zimowania” został bez konkursu dyrektorem DK Zacisze.
Dyrektorem DK Świt została też na 7 lat Lidia Krawczyk związana z lokalną PO.
Trwa walka mieszkańców przeciw tzw. modernizacji w Parku Bródnowskim. Mieszkańcy w konsultacjach społecznych opowiedzieli się za ewolucyjnymi zmianami, inwestycjami w substancję przyrodniczą, wymianą alejek i małej architektury, ale urzędnicy forsują swoje rewolucyjne pomysły.
Mieszkańcy nie chcą w Parku Bródnowskim drogi pożarowej (szerokość 5,6 m), placu manewrowego dla ciężkich samochodów ani wycinania zdrowych drzew i krzewów.
Ostatnio w programie radiowym wiceburmistrz Jędrzej Kunowski zapierał się, że nie wie o jaki plac manewrowy chodzi. Widnieje on zaś wyraźnie w planach. Będzie tuż koło placu zabaw. Mieszkańcy pytają o przeznaczenie tego placu, ale urzędnicy i radni rządzącej koalicji milczą jak kamień.
Nic gorszego dziś nie usłyszycie. Darmowa podróż do PRL-u. Za darmo
– Po to jestem jako radny, ażebym ja podejmował decyzję, a nie mieszkańcy. Mieszkańcy nic nie mają do decydowania. Oni mnie wybrali, żebym ja podejmował decyzję, bo oni mnie za to płacą.
To powiedział radny Witold Harasim, były wiceprezydent Siedlec z ramienia PZPR. Wypowiedź z sesji Rady Dzielnicy Targówek 19.04.2023 r.
Michał Jamiński to przewodniczący Rady Dzielnicy Targówek, wpływowy lokalny działacz rządzącej koalicji na Targówku.
Prowadzenie sesji to odpowiedzialna publicznie praca, w której nasi przedstawicieli informują mieszkańców o podejmowanych działaniach. Wydaje się, że to bardzo pracochłonne i wymagające skupienia zadanie.
Nic bardziej mylnego.
Mieszkańcy przyłapali na sesji 19 kwietnia 2023 r. pana Jamińskiego na spamowaniu lokalnych grup społecznościowych partyjną propagandą.
W ramach naszej akcji #inwestycjeTargówek pokazujemy kolejną ulicę, która jest od dziesięcioleci w opłakanym stanie.
Jak informują mieszkańcy w ostatnim dziesięcioleciu “udało się” lokalnym władzom poprowadzić jedynie chodnik. Mimo licznych próśb i interwencji mieszkańcy zostają pozostawieni sami sobie.
W ramach naszej akcji #inwestycjeTargówek prosimy mieszkańców o nadsyłanie propozycji miejsc, które domagają się pilnego działania. Ulica Rzemieślników na pewno do nich należy.
Ul. Rzemieślników na Targówku
Jak wpadliśmy na pomysł naszej akcji? Otóż w najbliższym czasie czeka nas tzw. modernizacja Parku Bródnowskiego, która będzie polegała na postawieniu dwóch pawilonów gastronomicznych i zbudowaniu drogi pożarowej. Powstanie tzw. autostrada, o czym już pisaliśmy. Zdecydowana większość mieszkańców nie chce takich inwestycji.
Uważamy, że są pilniejsze i ważniejsze potrzeby inwestycyjne na Targówku.
Na początku kwietnia 2023 r. opublikowaliśmy zdjęcia zdewastowanego terenu koło Dom Kultury Świt. Tam potrzebne są szybkie działania.
Zdewastowany teren po tzw. wiosce archeologicznej koło Domu Kultury Świt
Doszliśmy więc do wniosku, że łatwo możemy pomóc urzędnikom. Zaprosiliśmy mieszkańców do przesyłania nam propozycji pilnych inwestycji, które powinny być zrealizowane w naszej dzielnicy. My ich listę przekażemy do Urząd Dzielnicy Targówek z prośbą o odpowiedź, kiedy planowane są tam działania.
Znamy już szczegółowe plany dotyczące kolejnego etapu modernizacji Parku Bródnowskiego. W jego ramach powstanie droga pożarowa i dwa pawilony.
Władze za nic mają głośne protesty mieszkańców, którzy nie zgadzają się na nową drogę w parku, widząc w tym element jego zabudowy.
Park Bródnowski to oaza ciszy i zieleni dla mieszkańców Bródna, którzy chętnie z niego korzystają, zwłaszcza w upalne dni.
Póki co otrzymaliśmy wybetonowane oczko wodne, w którym woda jest brudna, jak było przed remontem. Teraz otrzymamy pawilony i drogę. A co z zielenią, drzewami i ich pielęgnacją?
Patrząc na planowany zakres prac można odnieść wrażenie, że władze pragną dostosować park do swoich wyobrażeń i uczynić z niego miejsce komercyjne, łatwe do wykorzystania przy realizacji imprez masowych. Bo o to ostatecznie chodzi w budowie utwardzonej drogi i placu manewrowego.
„Na podstawie informacji uzyskanych od Inwestora, przyjęto, że konstrukcja wyznaczonych ciągów do obsługi technicznej oraz drogi pożarowej projektowanych nawierzchni powinna przenieść obciążenie od pojazdów obsługi technicznej o maksymalnym ciężarze 40 t.” – czytamy w projekcie wykonawczym.
Z projektu dowiadujemy się, jeszcze, że „dojazd obsługi technicznej imprez masowych (ciągniki siodłowe z naczepami (TIR)), przewidziano zjazdem z parkingu znajdującym się przy ul. Łabiszyńskiej, w północno-zachodniej części parku”.
Jak widać całość tych kosztownych prac ma umożliwić wjazd do parku ciężkiego sprzętu.
O ile nasz wczorajszy tekst o powstaniu w Parku Bródnowskim alei Sławomira Antonika był primaaprilisowym żartem, to nie jest nim niestety pomysł wytyczenia nowej drogi przez park. Urzędnicy brną dalej w ten swój absurdalny pomysł.
Jak już informowaliśmy przetarg na budowę drogi zostanie ogłoszony na przełomie marca i kwietnia. Droga ma mieć 5 metrów szerokości, a będzie biegła od wjazdu od ul. Chodeckiej przez skarpę przy dużym zbiorniku wodnym i dalej do pawilonu, który powstanie w miejsce Gofrowa, a kończyć się będzie placem do zawracania o wielkości 20 na 20 metrów.
Ma być to tzw. droga pożarowa, ale to tylko wymówka. Takiej drogi nie wymagają żadne przepisy. To tylko kolejny etap zabudowywania i urbanizacji naszego parku, na co mieszkańcy w zdecydowanej większości się nie zgadzają.
Władze Targówka chcą mieć w parku dogodną infrastrukturę do organizacji imprez masowych i lansowania się w ich trakcie, ale nie ma zgody na to, by odbywało się to kosztem zieleni.
O ironio, planowana droga jest elementem tzw. modernizacji parku. Co do tej pory zrobiono? Wylano morze betonu na zbiornik wodny, w którym woda nadal jest brudna (mimo zamontowania systemu filtracji). W kolejnym etapie „modernizacji” ma powstać wspomniana droga i dwa pawilony. Ciekawe rozumienie modernizacji.
A co do tej pory zrobiono w kwestii troski o przyrodę w parku? Nic.
Mieszkańcy na szczęście obronili krzewy przed wycinką, bo w ich miejsce urzędnicy planowali drewniane podesty.
Taka to nasza modernizacja, w której mieszkańcy walczą o park i zieleń, a urzędnicy o drogi, pawilony i podesty.
Powoli poznajemy prawdę o tajemniczej ulicy, która ma powstać niedługo w ramach modernizacji Parku Bródnowskiego. Mieszkańców bardzo zdziwił pomysł stworzenia szerokiej drogi przez park, gdyż sami zgłaszali liczne prośby, aby pozostał on miejscem ciszy i zieleni.
Władze miasta i dzielnicy znalazły jednak salomonowe rozwiązanie. Droga, która ma powstać w parku podzieli go na dwie części, w jednej, tej większej będzie można korzystać z uroków natury, a w drugiej będzie można pić kawę, jeść lody i ciastka oraz napawać się widokami ze specjalnie zbudowanych pawilonów. Blisko też stąd będzie do sceny, gdzie będą organizowane imprezy masowe. Wilk będzie więc syty i owca cała.
Sporym zaskoczeniem jest jednak, iż nowa droga będzie aleją, której nadane zostanie imię Sławomira Antonika, wieloletniego burmistrza Targówka, obecnie prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej „Bródno”, osoby niezwykle lubianej i szanowanej za wsłuchiwanie się w głos mieszkańców i działanie na ich rzecz.
Na marcowej sesji Warszawy wszyscy radni zgodnie przyjęli nową nazwę, którą wcześniej zatwierdzała Komisja ds. Nazewnictwa Miejskiego. – To była formalność. Postać Sławomira Antonika jest symbolem Bródna i Targówka, dodatkowo wpłynęła petycja podpisana przez kilkanaście tysięcy mieszkańców w tej sprawie – komentuje Anna Nehrebecka-Byczewska, przewodnicząca komisji.
Do sprawy przychylnie odnosi się też Małgorzata Kwiatkowska, burmistrz Targówka, wywodząca się ze środowiska Spółdzielni Mieszkaniowej „Bródno”. – To musiało się tak skończyć. To złoty człowiek – kwituje krótko pani burmistrz.
A co na to sami zainteresowany? – Ja tylko słucham mieszkańców – skomentował skromnie Sławomir Antonik, wsiadając na swój motor.
Przypomnijmy, iż aleja Sławomira Antonika będzie biegła od ul. Chodeckiej wzdłuż ul. Kondratowicza do ul. Poborzańskiej. Uroczyste otwarcie nastąpi w czasie jesiennych dni Targówka w Parku Bródnowskim.