Śledztwo dotyczące ZGN na Targówku nabiera tempa. Według ustaleń opisanych przez „Gazetę Wyborczą” badany jest nowy wątek dotyczący kosztownych remontów budynków komunalnych, które – jak podejrzewają śledczy – mogły w ogóle nie zostać wykonane lub wykonano je jedynie częściowo.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, oznacza to, że publiczne pieniądze mogły zostać wydane na prace istniejące wyłącznie w dokumentach.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć: Kto odpowiadał za odbiory robót? Jakie kwoty zostały wypłacone? Kto poniesie odpowiedzialność, jeśli doszło do nadużyć?
Sprawa jest rozwojowa i trwa postępowanie. Ostateczna odpowiedzialność poszczególnych osób zostanie ustalona przez prokuraturę i sąd.
